Wioski W Norwegii – Malownicze Rybackie Osady

Wioski w Norwegii to drewniane osady, które harmonijnie wpisują się w krajobrazy fiordów, gór oraz arktycznego wybrzeża. Od co najmniej XVIII wieku maluje się je na czerwono, farba z tlenku żelaza była wówczas najtańszym pigmentem. Najbardziej znane to wioski rybackie na Lofotach: Reine, liczące około 297 mieszkańców, oraz Hamnøy, z charakterystycznymi czerwonymi rorbu na palach tuż nad wodą. To właśnie tam rodzina Eliassen rozpoczęła połowy dorsza w połowie XIX wieku. Nad Sognefjordem, który mierzy aż 205 km długości, znajduje się kilka urokliwych miejscowości: Flåm, Aurland oraz Undredal, słynąca z najmniejszego skandynawskiego kościoła klepkowego. Do tych odległych wiosek można dotrzeć promem, samochodem drogą E10 lub legendarnym statkiem Hurtigruten.

Jakie cechy są najbardziej charakterystyczne dla wiosek w Norwegii?

Wioski w Norwegii zachwycają harmonijnym zestawieniem drewnianej zabudowy z surowym krajobrazem fiordów, gór i wybrzeża. Domy, wznoszone niemal wyłącznie z drewna, posiadają dwuspadowe dachy oraz starannie rozlokowane okna, które umożliwiają maksymalne wykorzystanie naturalnego światła w trakcie krótkich, polarnych dni. Budynki są zwykle niewielkie i ciasno ułożone, najczęściej skupione wokół przystani rybackiej lub głównej drogi. Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów krajobrazu są tradycyjne rorbu, czerwone drewniane chaty na palach, usytuowane tuż nad wodą. Wiele z tych wiosek zamieszkuje od kilkudziesięciu aż do kilkuset osób, a ich układ przestrzenny pozostaje praktycznie niezmieniony od wieków.

Temat Najważniejsze informacje
Charakterystyczne cechy wiosek w Norwegii Domy drewniane z dwuspadowymi dachami i starannie rozmieszczonymi oknami; tradycyjne czerwone rorbu na palach nad wodą; wioski liczą od kilkudziesięciu do kilkuset mieszkańców; układ przestrzenny wiosek praktycznie niezmieniony od wieków.
Malowniczość i urok norweskich wiosek Malownicze drewniane domki wkomponowane w krajobraz fiordów i gór; czerwone i żółte rorbu odbijające się w fiordach; unikatowe zjawiska sezonowe jak zorza polarna i białe noce; wioska Reine często na okładkach magazynów podróżniczych.
Historia czerwonych domów Czerwony kolor farby to tani pigment z tlenku żelaza stosowany od XVIII wieku; kolor kojarzony z pozycją społeczną, często wybierany przez rodziny o skromnych środkach; czerwony stał się istotnym elementem kultury i estetyki, szczególnie dla rybackich rorbu.
Życie w małej wiosce Harmonia z naturą i porami roku; zimą połowy dorsza i długie noce polarne, latem jasne noce i turystyka; społeczność od kilkudziesięciu do kilkuset osób z bliskimi relacjami; aktywności takie jak wędrówki, kajakarstwo, wędkarstwo; zaopatrzenie często wymaga podróży do większych miejscowości.
Najpiękniejsze wioski Norwegii Reine i Hamnøy na Lofotach; Undredal i Flåm nad Sognefjordem; Lofthus i Ulvik nad Hardangerfjordem; Risør na południu; każda z nich ma unikalny charakter i harmonię architektury z przyrodą.
Tradycyjne wioski rybackie Zlokalizowane głównie na Lofotach oraz wybrzeżach Vestland i Agder; Lofoty to centrum łowienia dorsza od IX wieku; charakterystyczne kolorowe rorbu i suszarnie dorsza (hjell); Gjeving z nadmorskim centrum kultury i muzeum łodzi; kampanie Visit Norway promujące autentyczne życie.
Wioski nad fiordami Flåm, Aurland, Undredal nad Sognefjordem; Geiranger nad Geirangerfjordem wpisany na listę UNESCO; Undredal znane z koziego sera i małego kościoła klepkowego (40 osób); Flåm słynie z trasy kolejowej Flåmsbana; Ulvik i Lofthus nad Hardangerfjordem z sadami jabłoni i czereśni; dostępne promem lub wąską drogą przy klifach.

Dlaczego norweskie wioski są uważane za malownicze i bajkowe?

Norweskie wsie uważane są za niezwykle malownicze i pełne uroku, doskonale wtapiając się w surowy krajobraz fiordów oraz gór. Kolorowe, drewniane domki zdają się wyrastać prosto z kamiennych zboczy lub unosić na powierzchni wody, tworząc niezwykły widok.

Czerwone i żółte rorbu, odbijające się w spokojnych taflach fiordów, często uchodzą za jedne z najbardziej fotogenicznych miejsc na świecie. Dodatkowo, ich wyjątkowy charakter podkreślają sezonowe zjawiska:

  • Zimą można podziwiać zorzę polarną,
  • Latem jasne, białe noce,
  • Przez większość czasu górskie szczyty pokryte są śniegiem.

Wioski takie jak Reine na Lofotach regularnie zdobią okładki magazynów podróżniczych i pojawiają się w rankingach najpiękniejszych zakątków Europy. Intensywne kolory zabudowań kontrastują z surowością skał i głębokim błękitem fiordów, co sprawia, że te miejsca wyglądają jak sceny wyjęte z bajki.

Dlaczego domy w norweskich wioskach są czerwone?

Domy w norweskich wsiach były malowane na czerwono ze względów historycznych i ekonomicznych, sięgających XVIII wieku. Najtańszą farbą była wtedy mieszanka tlenku żelaza (rdzy), oleju lnianego, mąki żytniej oraz wody. Ten pigment nadawał drewnu intensywny, ciemnoczerwony odcień, przypominający współczesną farbę faluńską.

Kolor czerwony a status majątkowy. Przez długi czas czerwony kolor kojarzono z pozycją społeczną. Rodziny o skromniejszych środkach wybierały właśnie tę barwę, ponieważ inne farby, takie jak biel symbolizująca bogactwo, czy droższe odcienie żółtego i niebieskiego, były poza ich zasięgiem.

Z biegiem lat czerwony ton zaczął odgrywać istotną rolę w norweskiej kulturze i estetyce, szczególnie w nadmorskich osadach. Tradycyjne domki rybackie, zwane rorbu, niemal zawsze pokrywano właśnie tą barwą. Obecnie większość mieszkańców nadal podtrzymuje tę tradycję, mimo że do wyboru mają szeroką gamę farb w różnych kolorach.

Jak wygląda życie w małej norweskiej wiosce?

Życie w niewielkiej norweskiej osadzie toczy się w harmonii z naturą i zmieniającymi się porami roku. Zimą panuje czas połowów dorsza arktycznego i długich, ciemnych nocy polarnych, podczas gdy latem słońce nie zachodzi, a turystyka przeżywa swoje najintensywniejsze dni.

W większości tych miejscowości mieszka od kilkudziesięciu do kilkuset osób, co sprzyja bliskim relacjom i tworzeniu silnej, wspierającej się społeczności. Podstawą codziennych aktywności są piesze wędrówki, czyli friluftsliv, kajakarstwo oraz wędkarstwo, wszystkie te atrakcje dostępne niemal tuż za progiem. Zaopatrzenie w podstawowe produkty, takie jak jedzenie czy lekarstwa, może wymagać wyprawy kilkanaście kilometrów dalej, a w odleglejszych osadach dojazd do miasta odbywa się często promem lub łodzią. Mieszkańcy czerpią poczucie stabilności i bezpieczeństwa z głębokiego przywiązania do swojej małej ojczyzny, którą często zamieszkują od wielu generacji te same rodziny.

Jakie są najpiękniejsze i najbardziej urokliwe wioski w Norwegii?

Do najpiękniejszych i najbardziej urzekających wiosek Norwegii zalicza się przede wszystkim Reine i Hamnøy na Lofotach, a także Undredal oraz Flåm nad Sognefjordem. Reine, usytuowane na wyspie Moskenesøya, zostało w drugiej połowie lat 70. XX wieku wybrane przez największy norweski tygodnik Allers za najpiękniejszą miejscowość w kraju.

Wioski położone nad Hardangerfjordem, takie jak Lofthus i Ulvik, zachwycają widokami na obszerne sady jabłoniowe i czereśniowe, które pięknie kontrastują z ośnieżonymi szczytami okolicznych gór. Na południu kraju uwagę przyciąga Risør, urokliwe białe miasteczko z charakterystyczną drewnianą zabudową, uważane za jedno z najlepiej zachowanych miejsc na wybrzeżu Skagerrak. Każda z tych wiosek ma swój niepowtarzalny charakter, jednak łączy je harmonia między architekturą a otaczającą przyrodą, która nadaje im niezwykły czar.

Gdzie znaleźć tradycyjne wioski rybackie w Norwegii?

Tradycyjne osady rybackie w Norwegii można znaleźć przede wszystkim w dwóch obszarach: na archipelagu Lofotów na północy kraju oraz wzdłuż wybrzeży Vestland i Agder na południowym zachodzie. Lofoty są najbardziej rozpoznawalnym miejscem tego typu wiosek, gdzie łowienie dorsza arktycznego sięga czasów około IX wieku.

Wzdłuż zachodnich brzegów kraju rozciągają się malownicze wsie z charakterystycznymi, kolorowymi rorbami oraz suszarniami dorsza, znanymi jako hjell. Mimo upływu lat nadal pełnią one istotną rolę zarówno w rybołówstwie, jak i w turystyce.

Na wybrzeżu Agder, w gminie Tvedestrand, zachowała się urokliwa i niewielka wioska Gjeving, która jest znana z największego nadmorskiego centrum kulturalnego oraz muzeum prezentującego zabytkowe łodzie w całym regionie. Organizacja Visit Norway regularnie realizuje kampanie, które ukazują wioski rybackie jako autentyczną i wartościową alternatywę dla wielkomiejskiego życia.

Jakie wioski warto odwiedzić na Lofotach?

Na Lofotach warto zobaczyć przede wszystkim Reine, Hamnøy, Å oraz Nusfjord. Każda z tych wiosek ma swój unikalny charakter, jednak łączy je długotrwała tradycja rybołówstwa oraz malownicze położenie.

Å to ostatnia miejscowość wzdłuż drogi E10, do której można dojechać autem. Jej nazwa jest zarazem ostatnią literą w norweskim alfabecie, co dodaje jej pewnego symbolicznego znaczenia.

Nusfjord, położony nad wąskim fiordem, uchodzi za jedną z najlepiej zachowanych tradycyjnych wiosek rybackich w całej Norwegii. Drewniane budynki z XIX wieku nadal służą jako pensjonaty i galerie sztuki, zachowując ducha przeszłości. Svolvær i Henningsvær są nieco większe i pełnią funkcję lokalnych centrów, gdzie można znaleźć różnorodne restauracje oraz sklepy, idealne na przerwę podczas zwiedzania. Wszystkie te miejscowości są łatwo dostępne samochodem dzięki drodze E10, znanej również jako Autostrada Lofotów, która łączy je w spójną trasę turystyczną.

Czym wyróżnia się wioska rybacka Reine?

Reine wyróżnia się niezwykłym położeniem na grupie niewielkich wysepek połączonych mostami. Otoczone przez poszarpane granitowe szczyty i krystalicznie czyste, turkusowe wody, tworzą malowniczy pejzaż. Mieszka tu około 297 osób (dane z 2023 roku), a miejscowość pełni rolę centrum administracyjnego gminy Moskenes.

Od końca lat 70. XX wieku Reine bywa nazywane najpiękniejszą wioską Norwegii, tytuł ten przyznał jej popularny tygodnik Allers. Na liście atrakcji obowiązkowo znajduje się wspinaczka na Reinebringen, punkt widokowy z klatką schodową, którą wzniesiono w latach 2016-2019. Ze szczytu roztacza się jedna z najbardziej znanych panoram w kraju. Wioska słynie także z rorbu, barwnych, drewnianych domków rybackich usytuowanych tuż nad wodą. Choć początkowo służyły rybakom, dziś pełnią przede wszystkim rolę komfortowych kwater dla turystów.

Co oferuje rybacka osada Hamnøy?

Hamnøy to najmniejsza, ale zarazem najstarsza wioska rybacka na Lofotach, słynąca głównie z charakterystycznych, czerwonych rorbu, które pięknie odbijają się w tafli fiordu, tworząc niezwykle malowniczy krajobraz.

Miejscowość zyskała na znaczeniu w połowie XIX wieku dzięki rodzinie Eliassen, która wraz z dwiema innymi rodzinami rozwijała tu:

  • Połowy dorsza,
  • Produkcję stockfiszu,
  • Oraz handel rybami.

Eliassen Rorbuer to najstarszy ośrodek wypoczynkowy na Lofotach, urządzony w duchu tradycyjnych, rybackich chatek. Niektóre z tych przytulnych domków mają ponad sto lat, co dodaje im wyjątkowego uroku.

W Hamnøy znajduje się także słynny most, który jest jednym z najchętniej fotografowanych miejsc w całym archipelagu. Zdjęcia wioski pojawiły się nawet na okładkach prestiżowych magazynów takich jak National Geographic czy Condé Nast Traveler.

W zimowych miesiącach, od września do marca, Hamnøy staje się jednym z najatrakcyjniejszych punktów na Lofotach do obserwacji zorzy polarnej. To idealne miejsce, by podziwiać to wyjątkowe zjawisko świetlne na tle klimatycznej, rybackiej osady.

Jakie atrakcje zapewniają nadmorskie miejscowości Alnes i Gjeving?

Alnes, położone na wyspie Godøy niedaleko Ålesund, zaprasza do zwiedzenia urokliwej, biało-czerwonej latarni morskiej z końca XIX wieku. Ta 22-metrowa, drewniana wieża wciąż pełni funkcję sygnału nawigacyjnego i jest uznawana za jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w Norwegii.

W pobliżu latarni znajduje się centrum doświadczeń, gdzie można zatrzymać się w kawiarni, obejrzeć galerię sztuki oraz interaktywne wystawy, które ukazują bogatą historię lokalnej społeczności rybackiej. Co więcej, Alnes zostało wpisane na listę krajowych krajobrazów kulturowych, co podkreśla jego wyjątkowe znaczenie.

Gjeving, natomiast, usytuowane w gminie Tvedestrand w Aust-Agder, to nadmorska osada z największym ośrodkiem kultury przybrzeżnej w regionie Agder. W miejscowości działa także muzeum poświęcone zabytkowym łodziom, które przyciąga miłośników morskich tradycji. Obie wioski oferują darmowe trasy spacerowe po wyspie, pozwalając zwiedzającym na aktywne poznanie okolicy. Zarówno Alnes, jak i Gjeving stanowią znakomity przykład miejsc, które dzięki ożywieniu lokalnych zwyczajów rybackich łączą turystykę z bogatą ofertą kulturalną.

Gdzie można uprawiać surfing w wiosce Unstad?

Unstad na wyspie Vestvågøy to najbardziej znany spot surfingowy za kołem podbiegunowym i jedno z czołowych miejsc do surfowania w Północnej Europie. Choć obecnie we wsi mieszka mniej niż 20 osób, dawniej było ich około 200 Fale w Unstad są dostępne przez cały rok. Latem zachęcają łagodnością i są idealne dla początkujących surferów, podczas gdy od listopada do marca plasują się w czołówce najlepszych w całej północnej części kontynentu. Lokalna szkoła i wypożyczalnia sprzętu, Unstad Arctic Surf, oferuje kursy dopasowane do różnych poziomów zaawansowania, a także możliwość noclegu z pełnym wyżywieniem. Chłodne wody o temperaturze od 2 do 14°C wymagają noszenia grubszych pianek, co jednak przekłada się na wyjątkowe i niezapomniane doświadczenia, zwłaszcza przy otoczeniu ośnieżonych szczytów Lofotów.

Które norweskie wioski leżą nad fiordami?

Wzdłuż norweskich fiordów rozciągają się jedne z najbardziej malowniczych wiosek w kraju. Przy Sognefjordzie, najdłuższym norweskim fiordzie o długości 205 kmFlåm, Aurland i Undredal. Z kolei nad Geirangerfjordem znajduje się Geiranger, które zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Undredal, leżące nad Aurlandsfjordem, jest znane przede wszystkim dzięki produkcji koziego sera. Można tam również zobaczyć najmniejszy w Skandynawii kościół klepkowy, mieszczący zaledwie 40 osób. Flåm z kolei to punkt startowy słynnej linii kolejowej Flåmsbana, często uważanej za jedną z najpiękniejszych tras na świecie.

Nad Hardangerfjordem rozciągają się wioski Ulvik i Lofthus, gdzie wiosną rozkwitają sady jabłoni i czereśni, tworząc bajkowy krajobraz na tle majestatycznych lodowców.

Do wielu z tych miejsc można dotrzeć:

  • Promem,
  • Wzdłuż brzegu prowadzi wąska droga biegnąca przy klifach,
  • Co oferuje niezapomniane widoki.

Które wioski w Norwegii są najlepsze na wyjazd zimą?

Najlepszym wyborem na zimowy wypoczynek w Norwegii są wioski na Lofotach, takie jak Reine, Å oraz Hamnøy. To miejsca, gdzie można podziwiać zorzę polarną, spróbować świeżych połowów dorsza i zatrzymać się w tradycyjnych rorbu, tuż nad zamarzniętymi fiordami. Z kolei Narvik i pobliskie osady w Nordlandzie oferują dostęp do Narvikfjellet, jednego z największych norweskich ośrodków narciarskich na północy kraju. Trasy dostosowane są do narciarzy o różnym stopniu zaawansowania, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Wioski zlokalizowane w Lyngen Alps, w regionie Troms, przyciągają entuzjastów wysokogórskiego narciarstwa i ski-touringu, zapewniając jednocześnie spektakularne widoki na fiordy. To idealne miejsce dla tych, którzy cenią sobie aktywne spędzanie czasu w otoczeniu nieskazitelnej przyrody.

Chociaż Tromsø jest formalnie miastem, otaczają je niewielkie osady, które stanowią doskonałą bazę do obserwacji zorzy polarnej. Sezon na jej podziwianie trwa tutaj od września aż do marca, oferując wiele niezapomnianych chwil.

Surowe zimy na północnych obszarach kraju gwarantują trwałą pokrywę śnieżną, a jednocześnie umożliwiają poznanie prawdziwej, arktycznej Norwegii. To doświadczenie, które na długo pozostaje w pamięci.

Jakie dziedzictwo kulturowe skrywa norweska prowincja?

Norweska prowincja kryje w sobie bogactwo kulturowe, widoczne w 28 zachowanych kościołach klepkowych, zwanych stavkirke, rozsianych po malowniczych górskich i nadfiordowych osadach. Najbardziej znanym z nich jest kościół w Borgund, który powstał około 1200 roku.

Podczas uroczystości lokalni mieszkańcy chętnie zakładają tradycyjny bunad, a wśród nich Hardangerbunad wyróżnia się charakterystycznym haftem hardangersøm i uchodzi za jeden z najbardziej rozpoznawalnych strojów regionalnych Skandynawii.

W Telemarku nadal pielęgnuje się dawne rzemiosła:

  • Rzeźbę w drewnie,
  • Malarstwo skrzynkowe zwane rosemaling,
  • Tradycyjne tkactwo.

Unikalne techniki tej sztuki zostały wpisane na listy niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

Tradycje i lokalną kulturę ożywiają też coroczne festiwale, takie jak:

  • Festiwal Koziego Sera w Undredal,
  • Nordic Light Festival w Kristiansund,
  • Które przyciągają wielu turystów i wzmacniają regionalne tożsamości.

Choć Muzeum Norsk Folkemuseum w Oslo prezentuje różnorodne wiejskie budynki przeniesione z różnych zakątków kraju, prawdziwa, żywa tradycja wciąż tętni w małych, prowincjonalnych wsiach.

W których wioskach zaplanować przerwę podczas wizyty na słynnych punktach widokowych?

Podczas zwiedzania znanych punktów widokowych warto zaplanować nocleg lub przerwę w okolicznych wsiach. Takie miejsca nie tylko umożliwiają odpoczynek, ale też pozwalają poczuć prawdziwą norweską atmosferę, z dala od zgiełku turystycznych tłumów. Wsie takie jak Odda, Tyssedal i Røldal leżą najbliżej Trolltungi. To właśnie stamtąd wyrusza się na pieszą wędrówkę, która trwa od 10 do 12 godzin, prowadząc do słynnego klifu zawieszonego 700 metrów nad jeziorem Ringedalsvatnet.

Jeśli planujesz wyprawę do Preikestolenu lub Kjeragbolten nad Lysefjordem, idealnym miejscem na bazę jest mała osada Flørli. Dotarcie tam możliwe jest wyłącznie promem. Choć liczy zaledwie dwóch stałych mieszkańców, Flørli przyciąga turystów imponującą klatką schodową, ma aż 4444 stopnie.

Z kolei Rosendal, położony nad Hardangerfjordem, stanowi elegancką bazę wypadową do wielu atrakcji fiordowych. To miejsce łączy w sobie historyczny klimat z komfortem noclegów, oferując wyjątkowe warunki do wypoczynku.

Każda z tych wiosek dysponuje zapleczem noclegowym i jest wygodnym punktem startowym do całodziennych pieszych wycieczek. Dzięki temu można w pełni cieszyć się urokiem norweskiej przyrody i aktywnie spędzać czas.

Gdzie najlepiej zamieszkać podczas podróży po norweskich fiordach i górach?

Podczas wyprawy po norweskich fiordach i górach warto zatrzymać się w mniejszych miejscowościach usytuowanych tuż przy brzegu lub u stóp tras turystycznych. Takie lokalizacje gwarantują bardziej prawdziwe przeżycia niż hotele zlokalizowane w większych miastach.

Flåm oraz Aurland nad Aurlandsfjordem oferują różnorodne opcje zakwaterowania, od kempingów po eleganckie, butikowe hotele. Dodatkowo, z tych miejsc można skorzystać z bezpośrednich połączeń z kolejką Flåmsbana i wypłynąć w rejs po wpisanym na listę UNESCO Nærøyfjordzie.

Na Lofotach, w takich miejscowościach jak Reine, Hamnøy czy Sørvågen, rorbu stanowią wyjątkowe miejsce do noclegu. To tradycyjne, zabytkowe chatki rybackie na palach, usytuowane bezpośrednio nad wodą. Wioski otaczające Geirangerfjord zapewniają łatwy dostęp do szlaków prowadzących na punkt widokowy Dalsnibba. Rezerwowanie miejsc noclegowych z dużym wyprzedzeniem jest niezbędne, zwłaszcza latem, kiedy zainteresowanie turystów znacząco przewyższa dostępne zasoby zakwaterowania.

Jak dojechać do odległych wiosek w Norwegii?

Dotarcie do odległych norweskich wiosek często wymaga korzystania z różnych środków transportu. Podstawą bywa samochód lub autobus, ale niektóre miejscowości dostępne są tylko promem albo łodzią. Hurtigruten to znana linia promowa łącząca Bergen z Kirkenes, która obsługuje wiele małych osad wzdłuż wybrzeża. Od ponad 130 lat stanowi kluczowe połączenie dla licznych odizolowanych społeczności.

Droga E10 na archipelagu Lofotów łączy najważniejsze wioski, a część jej fragmentów przebiega przez podwodne tunele, gdzie obowiązują opłaty drogowe. W regionach Vestland i Trøndelag górskie wsie stają się w pełni dostępne dopiero po otwarciu przełęczy, co ma miejsce od późnej wiosny do wczesnej jesieni. Regionalne kursy autobusowe organizowane przez linie gminne oraz Nor-Way Bussekspress umożliwiają dotarcie do wielu wiosek bez konieczności korzystania z własnego auta.

Na czym polega zasada 23-5 w Norwegii?

Zasada 23-5 w Norwegii to regulacja w systemie szkolnictwa wyższego, która umożliwia osobom powyżej 23 roku życia podjęcie studiów bez tradycyjnej matury. Wymaga się jednak sumarycznie pięciu lat nauki na poziomie licealnym lub zdobytego doświadczenia zawodowego.

Oprócz tego kandydaci muszą zaliczyć egzaminy kwalifikacyjne z:

  • Języka norweskiego,
  • Języka angielskiego,
  • Matematyki,
  • Nauk przyrodniczych,
  • Wiedzy o społeczeństwie.

Ta droga rekrutacji cieszy się szczególnym zainteresowaniem wśród mieszkańców niewielkich miejscowości i regionów wiejskich, gdzie wiele osób po ukończeniu szkoły zaczynało pracę w rybołówstwie lub rolnictwie zamiast kontynuować edukację. Dzięki wspomnianej zasadzie osoby z wiosek rybackich i terenów rolniczych mają szansę wrócić do nauki jako dorośli i zdobyć wyższe wykształcenie. W 2021 roku z tej opcji skorzystało około 5500 kandydatów, co stanowiło niemal 4% wszystkich osób przyjętych na studia wyższe.